bloglovin  





Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)
Kategorie: Wszystkie | Moja szafa | Paryż | Prasa | Szafiarskie akcje | Z życia blogera
RSS
niedziela, 31 stycznia 2010
"Give me the joy of summer wine"

Zima jak przyszła,tak nagle sobie poszła i od jakiegoś czasu mamy cieplejszą i przyjemniejszą aurę. Żebyż jeszcze to słońce troszkę zaświeciło i dni stały się dłuższe...to może jakoś wróciły by mi siły witalne. Bo póki co cały dzień spędzam przed ekranem komputera, a przemieszczam się pod ziemią i czasami zapominam gdzie mieszkam (pokochałam autobusy, serio,serio, chociaż trochę można sobie pooglądać świat!).

Z powodu zimowego letargu i permanentnego przepracowania wszystko robię z opóźnieniem- z opóźnieniem pokazuję mój strój sylwestrowy (w wersji dziennej), z opóźnieniem chwalę się też zdobyczą z letnich wyprzedaży- paskiem (jedyną jak na razie rzeczą w mojej szafie pochodzącą ze współpracy H&M + sławny projektant). Z poślizgiem niemal dwutygodniowym publikuję zdjęcia, a są one uwiecznieniem mojego stroju z wyjścia do kina na- a jakże, z opóźnieniem!- "Slumdog Millionaire'a" (ale nie można przegapić promocji "bilet za 3 euro"!).

 

 


sukienka- Bon Prix;

legginsy- ebay;

buty- licealne;

pasek- MW dla H&M %;

rękawiczki- no name;

płaszczo-kurtka- szyta przez krawca;

Tagi: Moja szafa
02:43, zielona_hortensja , Moja szafa
Link Komentarze (8) »
niedziela, 10 stycznia 2010
Szary wróbel wśród mroźnych wiatrów

Zima zawitała i do Paryża wywołując okrzyki przerażenia wśród Francuzów ("O jeny, jeny, spadło trochę śniegu i co teraz?") i umiarkowane zadowolenie u mnie (bo jakaś zima być musi!). W ubiegłą niedzielę wybraliśmy się wśród spadającej dopiero temperatury na spacer po parku Buttes Chaumont. Ten jeden z piękniejszych paryskich parków powstał na miejscu dawnego kamieniołomu, co widać w jego specyficznej strukturze, obfitującej w różnego rodzaju skałki, wąwozy, wodospady i mostki. Trochę angielski ogród, trochę Ludwik Bawarski.

Wykorzystałam tę okazję, żeby zaprezentować moje "ponad-kolanowe" kozaki- kupione jesienią, bardzo wygodne, ale z jedną poważną wadą. Większość czasu nie są mianowicie "ponad kolano", a "do połowy łydki", czyli cholewka najzwyczajniej w świecie się zsuwa. No cóż, jak widać nie jest mi pisane szpanować gorącym hitem tego sezonu.





Jak widać nie tylko ja, szary wróbel, ale i cherlawe kwiatki w tle zimy się nie boimy! A tu uwieczniona walka ze zsuwającymi się kozakami:



kozaki- La Redoute;

sweter- secondhand;

sukienka- Bon Prix;

szalik- prezent od koleżanki;

rękawiczki- Orasy%;


Przy okazji pragnę zawiadomić, że w tygodniku internetowym MY21 ukazał się wywiad ze mną, w którym pojawia się trochę przmyśleń na temat szafiarstwa i mody. Zachęcam do lektury :) (całość pod tym adresem).


Tagi: Moja szafa
14:53, zielona_hortensja , Paryż
Link Komentarze (11) »
piątek, 11 grudnia 2009
Świąteczne dylematy w grudniowym Dilemmasie

Już jest w sieci- nowy, grudniowy numer Dilemmas Magazine. Jak zwykle jest co czytać i czym nacieszyć oczy :) . Ze swojej strony polecam oczywiście artykuł mojego autorstwa z cyklu "Kroniki paryskie" (strona 128).

22:14, zielona_hortensja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 grudnia 2009
"Niedziela na wsi"

„Hej, przeleciał ptaaaszek...” chciałoby się zanucić, bo też te botki przywodzą na myśl harce zespołu „Mazowsze”. Jednocześnie kurtka z francuskiej sieciówki jakoś tak kojarzy mi się z angielskimi tweedami. Paradoksy paradoksami, a ja i tak nadal w tej „międzynarodowej” atmosferze wyczuwam sielankowe klimaty. Beztroski odpoczynek na jaki od dawna czekałam, bez trupa w basenie ;)

 

 

 

 

 

 

sukienka- La Redoute;

kurtka- Etam %;

buty- Bronx (ebay%);

torebka- vintageshop;

parasol- pożyczony;

szalik- znudził się przyjaciółce;

Tagi: Moja szafa
22:55, zielona_hortensja
Link Komentarze (6) »
piątek, 13 listopada 2009
Za siedmioma lasami…

…żyła sobie dziewczynka, która bardzo lubiła piękne stroje. Czasami dlatego, że były modne, czasami dlatego, że były ciekawe, czasami po prostu były piękne. Każdy z nich był inny i każdy przenosił w świat innego stylu.

Bo stroje od tego są- aby czuć się zawsze sobą, albo aby czuć się za każdym razem kimś innym, wejść w świat innej bajki. Ja wybieram drugą opcję. Bo „ubranie to przebranie”.*

A oto do jakiej bajki zaprowadziła mnie ta sukienka...











sukienka- vintage (z tego sklepu);

buty- dom mody Auchan %;


* by Ryfka

Tagi: Moja szafa
22:36, zielona_hortensja
Link Komentarze (21) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13