|
Archiwum
Zakładki:
Kontakt
Mój drugi blog
Oglądam blogi o modzie
Oglądam szafy tam
Oglądam szafy tu
Oglądam ulice
|
niedziela, 31 stycznia 2010
"Give me the joy of summer wine"
Zima jak przyszła,tak nagle sobie poszła i od jakiegoś czasu mamy cieplejszą i przyjemniejszą aurę. Żebyż jeszcze to słońce troszkę zaświeciło i dni stały się dłuższe...to może jakoś wróciły by mi siły witalne. Bo póki co cały dzień spędzam przed ekranem komputera, a przemieszczam się pod ziemią i czasami zapominam gdzie mieszkam (pokochałam autobusy, serio,serio, chociaż trochę można sobie pooglądać świat!). Z powodu zimowego letargu i permanentnego przepracowania wszystko robię z opóźnieniem- z opóźnieniem pokazuję mój strój sylwestrowy (w wersji dziennej), z opóźnieniem chwalę się też zdobyczą z letnich wyprzedaży- paskiem (jedyną jak na razie rzeczą w mojej szafie pochodzącą ze współpracy H&M + sławny projektant). Z poślizgiem niemal dwutygodniowym publikuję zdjęcia, a są one uwiecznieniem mojego stroju z wyjścia do kina na- a jakże, z opóźnieniem!- "Slumdog Millionaire'a" (ale nie można przegapić promocji "bilet za 3 euro"!).
sukienka- Bon Prix; legginsy- ebay; buty- licealne; pasek- MW dla H&M %; rękawiczki- no name; płaszczo-kurtka- szyta przez krawca;
niedziela, 10 stycznia 2010
Szary wróbel wśród mroźnych wiatrów
Zima zawitała i do Paryża wywołując okrzyki przerażenia wśród Francuzów ("O jeny, jeny, spadło trochę śniegu i co teraz?") i umiarkowane zadowolenie u mnie (bo jakaś zima być musi!). W ubiegłą niedzielę wybraliśmy się wśród spadającej dopiero temperatury na spacer po parku Buttes Chaumont. Ten jeden z piękniejszych paryskich parków powstał na miejscu dawnego kamieniołomu, co widać w jego specyficznej strukturze, obfitującej w różnego rodzaju skałki, wąwozy, wodospady i mostki. Trochę angielski ogród, trochę Ludwik Bawarski. Wykorzystałam tę okazję, żeby zaprezentować moje "ponad-kolanowe" kozaki- kupione jesienią, bardzo wygodne, ale z jedną poważną wadą. Większość czasu nie są mianowicie "ponad kolano", a "do połowy łydki", czyli cholewka najzwyczajniej w świecie się zsuwa. No cóż, jak widać nie jest mi pisane szpanować gorącym hitem tego sezonu.
Jak widać nie tylko ja, szary wróbel, ale i cherlawe kwiatki w tle zimy się nie boimy! A tu uwieczniona walka ze zsuwającymi się kozakami:
kozaki- La Redoute; sweter- secondhand; sukienka- Bon Prix; szalik- prezent od koleżanki; rękawiczki- Orasy%; Przy okazji pragnę zawiadomić, że w tygodniku internetowym MY21 ukazał się wywiad ze mną, w którym pojawia się trochę przmyśleń na temat szafiarstwa i mody. Zachęcam do lektury :) (całość pod tym adresem).
piątek, 11 grudnia 2009
Świąteczne dylematy w grudniowym Dilemmasie
Już jest w sieci- nowy, grudniowy numer Dilemmas Magazine. Jak zwykle jest co czytać i czym nacieszyć oczy :) . Ze swojej strony polecam oczywiście artykuł mojego autorstwa z cyklu "Kroniki paryskie" (strona 128).
poniedziałek, 07 grudnia 2009
"Niedziela na wsi"
„Hej, przeleciał ptaaaszek...” chciałoby się zanucić, bo też te botki przywodzą na myśl harce zespołu „Mazowsze”. Jednocześnie kurtka z francuskiej sieciówki jakoś tak kojarzy mi się z angielskimi tweedami. Paradoksy paradoksami, a ja i tak nadal w tej „międzynarodowej” atmosferze wyczuwam sielankowe klimaty. Beztroski odpoczynek na jaki od dawna czekałam, bez trupa w basenie ;)
sukienka- La Redoute; kurtka- Etam %; buty- Bronx (ebay%); torebka- vintageshop; parasol- pożyczony; szalik- znudził się przyjaciółce;
piątek, 13 listopada 2009
Za siedmioma lasami…
…żyła sobie dziewczynka, która bardzo lubiła piękne stroje. Czasami dlatego, że były modne, czasami dlatego, że były ciekawe, czasami po prostu były piękne. Każdy z nich był inny i każdy przenosił w świat innego stylu. Bo stroje od tego są- aby czuć się zawsze sobą, albo aby czuć się za każdym razem kimś innym, wejść w świat innej bajki. Ja wybieram drugą opcję. Bo „ubranie to przebranie”.* A oto do jakiej bajki zaprowadziła mnie ta sukienka...
sukienka- vintage (z tego sklepu); buty- dom mody Auchan %; * by Ryfka |